V Nabożeństwo Fatimskie

Aktualności

2019-09-13

 

13 września przeżywaliśmy w naszej wspólnocie parafialnej V Nabożeństwo Fatimskie. Bogu, Matce Najświętszej i wszystkim modlącym się niech będą dzięki za ten czas modlitwy i skupienia! 



Treść wrześniowego objawieni Matki Bożej w Fatimie w 1917 r.na podstawie Wspomnień Siostry Łucji: 

Kiedy zbliżyła się godzina, przeciskałam się z Hiacynta i Franciszkiem przez tłum ludzi, który nam ledwo pozwalał przejść. Ulice były pełne ludzi. Wszyscy chcieli nas widzieć i rozmawiać z nami. Tam się jeden drugiego nie bał. Wiele osób, nawet zacne panie i panowie przeciskali się przez tłum, który nas otaczał. Padali na kolana przed nami, prosząc, byśmy Matce Bożej przedstawili ich prośby. Inni, którzy nie mogli się do nas dostać, wołali z daleka: - Na miłość Boską, proście Matkę Boską, żeby mi wyleczyła mego syna kalekę". Ktoś inny wołał: - Niech wyleczy moje niewidome dziecko". A znowu inny: - A moje jest głuche". I znowu inny: - Niech mi przyprowadzi z wojny do domu mego męża i mego syna". - Niech mi nawróci grzesznika". - Niech mnie uzdrowi z gruźlicy" itd. Tam ukazała się cała nędza biednej ludzkości, niektórzy krzyczeli z drzew, inni z muru, na którym siedzieli, aby nas zobaczyć, gdy przechodziliśmy. Jednym obiecując spełnienie ich życzeń, innym podając rękę, aby mogli się podnieść z ziemi, mogliśmy się dalej posuwać dzięki kilku mężczyznom, którzy nam torowali drogę przez tłum. Kiedy teraz czytam w Nowym Testamencie o tych cudownych scenach, które się zdarzały w Palestynie, kiedy Pan Jezus przechodził, przypominam sobie te, które jako dziecko mogłam przeżyć na ścieżkach i ulicach z Aljustrel do Fatimy do Cova da Iria. 

Dziękuję Bogu i ofiaruję Mu wiarę naszego dobrego ludu portugalskiego. Myślę, że jeżeli ci ludzie na kolana padali przed trojgiem biednych dzieci, jedynie dlatego, że z miłosierdzia Bożego doznały łaski rozmawiania z Matką Boską, to co by dopiero robili, gdyby widzieli przed sobą samego Jezusa Chrystusa? 

Więc dobrze, ale to wszystko do tego nie należy. Było to raczej poślizgnięcie się pióra w tym kierunku, do którego właściwie nie zmierzałam. Cierpliwości, znowu coś zbędnego! Nie usuwam jej jednak, aby nie niszczyć zeszytu. Doszliśmy wreszcie do Cova da Iria koło dębu skalnego i zaczęliśmy odmawiać różaniec z ludem. Wkrótce potem ujrzeliśmy odblask światła i następnie Naszą Panią nad dębem skalnym. - 

Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec, żeby uprosić koniec wojny. W październiku przybędzie również Nasz Pan, Matka Boża Bolesna i z Góry Karmelu, św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, żeby pobłogosławić świat. Bóg jest zadowolony z waszych serc i ofiar, ale nie chce, żebyście w łóżku miały sznur pokutny na sobie. Noście go tylko w ciągu dnia". - 

Polecono mi, żebym Panią prosiła o wiele rzeczy: o uzdrowienie pewnego chorego i jednego głuchoniemego". - 

Tak, kilku uzdrowię, innych nie. W październiku uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli". I zaczynając się wznosić, znikła jak zwykle. 

http://www.sekretariatfatimski.pl/fatima-objawienia-403/397-objawienia-matki-boej-w-fatimie-1917
aktualność: V Nabożeństwo Fatimskie
ul. Św. Jana 5a
34-143 Lanckorona
(33) 876 35 77
parafia@lanckorona.pl
parafia.lanckorona.net
Projekt i wykonanie net2me